W Inowrocławiu poznałem wiele interesujących kobiet. W sumie nie szukałem żadnej, ponieważ związałem się z Sarą. Mówiłem przy przedstawianiu się na spotkaniu ogólnym, że po studiach chcę się jej oświadczyć, ale niektórym to najwidoczniej nie przeszkadzało ani trochę. Zainteresowała się mną pewna kobieta, młodsza dokładnie o siedem miesięcy. Początkowo byłem bardzo oporny bo nigdy nie pożądałem innej kobiety niż Sary, odkąd tylko ją poznałem.
Jeszcze tego wieczoru podeszła do mnie ta sama blondynka, o pełnym biuście i kształtnych biodrach. Trzymała dwa drinki w ręku. Spoglądała na mnie filuternie, jednocześnie przygryzając dolną wargę.
- Pamiętasz mnie? - Zapytała niską barwą głosu. - Nazywam się Viviene. Pozwolisz poczęstować się drinkiem?
Skinąłem głową, jeden kieliszek z nowo poznaną znajomą to nie grzech. Tak myślałem. I pomimo mojej mocnej głowy w końcu zacząłem czuć się pijany. I to ostro pijany.
Długo tańczyliśmy. A ona często ocierała się o moje przyrodzenie. Jakby czegoś chciała. Ujmowała moje dłonie i kładła je na swoich biodrach, przez co przyciągała mnie do siebie. Przyznam szczerze, nie byłem bez grzechu. Bardzo często spoglądałem na jej ogromne piersi, bo ich widok sprawiał mi przyjemność. Wiedziałem, że Jakub nas obserwował, ale w pewnym momencie przestałem zwracać na niego uwagę albo to on sam gdzieś poszedł.
Kiedy po kilku godzinach pląsania na parkiecie, pocałowała mnie i zapytała, czy możemy iść do jej pokoju, zgodziłem się. Nie powiem, że nie byłem świadomy tego, co robię. Bo wtedy bym skłamał; po prostu niesamowicie mnie podnieciła.
Gdy tylko znaleźliśmy się w środku przeszła do rzeczy. Nie czekała na nic; wiedziała, czego ja chcę i czego chce ona sama. Popchnęła mnie na łóżko, przejmując inicjatywę. Od razu rozpięła rozporek moich dżinsów i zajrzała pod bokserki. Zrobiła ucieszoną minę, pomieszaną z lekkim zdziwieniem i wsadziła rękę do środka. Stwardniał pod wpływem jej dotyku. Nie czekała na nic, chwilę się nim pobawiła, po czym wzięła go w swoje usta wymalowane czerwoną szminką.
Nie wiem, ile trwały te rozkoszne chwile, straciłem poczucie czasu. A świat zawirował mi przed oczami, kiedy sama na mnie wskoczyła, dosiadła i zaczęła ujeżdżać. Nie przestawała dopóki nie doszedłem, a nie wiedzieć czemu - zajęło mi to dość długo.
Jęczała i krzyczała, z czym spotkałem się po raz pierwszy. Sara była moją pierwszą partnerką, ale nigdy tego nie robiła. W ogóle nie lubiła uprawiać seksu, bo chciała być czysta przed ślubem.. Dlatego odgłosy Viviene wzniecały moje pożądanie jeszcze bardziej.
Potem już w ogóle straciłem poczucie bytu, nie pamiętałem, czy zmienialiśmy pozycje czy robiliśmy jeszcze cokolwiek innego. Nawet nie wiedziałem, kiedy wróciłem do swojego pokoju.
Kiedy Jakub mnie obudził wciąż byłem pijany. Od razu wskazał na koszulę ubrudzoną w szmince i sine malinki na całej klatce piersiowej. Nie miałem pojęcia, co mu powiedzieć, więc po prostu poszedłem pod prysznic z pytaniem "jak impreza?", na które nie otrzymałem odpowiedzi.
Rozbierając się coś wyleciało na kremowe kafelki. Mały skrawek papieru, na którym napisana była wiadomość:
"Zawsze jestem głodna, skontaktuj się kiedy chcesz. Było mi cudownie. Vivi xx".
Nagle uświadomiłem sobie dwie rzeczy. Że ta kobieta była prawie-że-dziwką i że zdradziłem Sarę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz